Muro- jeden jedyny...
poznaj świat czarnego wilka w śnieżnej Tajdze.
środa, 2 lipca 2014
piątek, 23 maja 2014
rozdział 1
Tajga fałszywą...
Gdy nadeszło lato byłem już tysiące kilometrów od domu. Właśnie przemierzałem bezkresne lasy Tajgi. Pogoda była wręcz okropna! Dookoła komary,komary,komary i jeszcze raz komary! Nie licząc komarowego okropieństwa i tworzących się bagien, można było nacieszyć futro pierwszymi promieniami słonecznymi. Długo podróżuje po północy Rosji i przyznam się że coraz częściej spotykałem sidła zastawione na lisy,Wilki i inne futerkowce. Aż wyć się chce widząc biedne zwierzaki w potrzasku!Chodząc po tych bagnach łatwo wpaść w sidła syberyjskich kłusowników więc proszę uważać.Kłusownikom zawsze brakuje zwierzyny... oni są bezlitośni...
Łapa za łapą, noga za nogą... biegnąc galopem poprzez 'pustynie' mchów nie mogę sobie wyobrazić chytrości kłusowników którzy czyhają na mnie...strach zwyciężył...uciekałem od ciał biednych zwierząt które wpadły w ich ręce... biegłem szybko nie uważając po czym chodzę...i nagle wpadłem... byłem w ich pułapce...to był najgorszy dzień w moim życiu... żałowałem że podjąłem się tej podróży... Tajga jest o tej porze bardzo okropna, a mimo to przybyłem tu prosto z Polski. Gnając przez wiele miast i państw...
Łapa za łapą, noga za nogą... biegnąc galopem poprzez 'pustynie' mchów nie mogę sobie wyobrazić chytrości kłusowników którzy czyhają na mnie...strach zwyciężył...uciekałem od ciał biednych zwierząt które wpadły w ich ręce... biegłem szybko nie uważając po czym chodzę...i nagle wpadłem... byłem w ich pułapce...to był najgorszy dzień w moim życiu... żałowałem że podjąłem się tej podróży... Tajga jest o tej porze bardzo okropna, a mimo to przybyłem tu prosto z Polski. Gnając przez wiele miast i państw...
Czułem jak kiepski jest mój los.Tylna noga była w totalnym potrzasku...gorzki ból otoczył tę łapę...
Próbowałem się wydostać ze szponów śmierci. Szarpałem i gryzłem dziadostwo... na darmo bo ból większy a efektów ni grosza, a w dodatku słychać było jakiś jazgot...jazgot KŁUSOWNIKÓW. oj Muro,Muro masz przechlapane...
-mamy gnoja!-ktoś krzyknął jazgocząc
Chwile później podbiegło do mnie 3 dryblasów. Nie pozwalałem sobie na bliższy kontakt z nimi. Zacząłem warczeć głośno i wyraźnie.Futro nastroszone,uszy schowane, ogon do góry (także nastroszony). faceci zbliżali się powoli...widać byli dość zdziwieni. Może to przez moje nietypowego koloru futro? Na Syberii bardzo rzadkie spotkanie zwierząt innego koloru niż biały...
(CDN)
---------------------------------------------co zapamiętałeś/aś ?
1. wypisz z tekstu fragmenty świadczące o tym że główny bohater nie jest człowiekiem.
2. kim jest ,,Muro''. dlaczego tak uważasz?
3. gdzie dzieje się akcja pierwszego rozdziału?
4.czym był ,,jazgot''?
5. jak Muro wpadł w pułapkę?
6. jakie zwierzęta najczęściej są spotykane w tajdze?
7. skąd pochodził bohater rozdziału?
5. jak Muro wpadł w pułapkę?
6. jakie zwierzęta najczęściej są spotykane w tajdze?
7. skąd pochodził bohater rozdziału?
Subskrybuj:
Posty (Atom)